Pokazywanie postów oznaczonych etykietą seitan. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą seitan. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 5 lutego 2017

Seitan w sosie śliwkowo-piwnym

Ni z tego, ni z owego...
Całkiem znienacka poczułam potrzebę ugotowania czegoś nowego.
Aliści milczenie Kreaturki Smaku  nie oznacza porzucenia zmagań kulinarnych! Wynika ono raczej z powodu powielania w jadłospisie przysmaków, których przepisy są już udostępnione lub pichcenia na tyle banalnych posiłków, że aż niegodnych zawracania nimi komukolwiek głowy ;-)
Nieskromnie pewna, że poniższy przepis zrekompenuje najdłuższą nawet przerwę, zapraszam do lektury, a następnie do garów! :-)

!!! Przepisowpis dedykuję Michałkowi. Bobasowi, poprzez którego pojawienie się, znany z wpisu o tofupulpetach (przepis: [o tu!]), Bunio został starszym, dumnym bratem :-) !!!

CZAS: 1,5 godz.

SKŁADNIKI:

  • 100-150 g glutenu pszennego 
  • czerwona czubryca
  • mąka pszenna
  • 1 cebula
  • 3 łyżki powideł śliwkowych
  • 3 suszone prawdziwki (kapelusze)
  • 200 ml bulionu warzywnego (u mnie na bazie domowej przyprawy Ewy Wachowicz [przepis!])
  • 200 ml jasnego piwa
  • 2 ząbki czosnku
  • 3 liście laurowe
  • 5 ziaren ziela angielskiego
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki w proszku 
  • 1/2 łyżeczki słodkiej wędzonej papryki w proszku
  • 2 płaskie łyżeczki płatków drożdżowych
  • 2-3 łyżki przyprawy domowej z przepisu Ewy Wachowicz (odsyłacz do przepisu powyżej)
  • cząber suszony do smaku
  • pieprz czarny do smaku
  • sól 
  • olej roślinny
  • szczypta cukru trzcinowego
  • woda

1. Gluten wsypujemy do miski i mieszając stopniowo wlewamy wodę. Wyrabiamy zwartą bryłkę, którą "filetujemy" krojąc na dość cienkie plastry. W razie potrzeby możemy pomóc sobie tłuczkiem i porozbijać seitan na cieńsze kawałki.

2. W dużym garze gotujemy wodę z 2 listkami laurowymi, 3 ziarenkami ziela angielskiego, 2 ząbkami czosnku i 2-3 łyżkami przyprawy domowej. Gotujemy seitan do miękkości (u mnie trwało to ok. 30 minut).

3. W międzyczasie  cebulę kroimy w piórka, oprószamy cukrem trzcinowym i rumienimy na oleju. 

4. Do zrumienionej cebuli wlewamy bulion, dodajemy powidła, wrzucamy liść laurowy i 2 ziarna ziela oraz suszone prawdziwki. Bazę sosu doprowadzamy do wrzenia. 

5. Po chwili wlewamy szklankę piwa, a gdy sos przestanie buzować doprawiamy dwoma rodzajami papryki, płatkami drożdżowymi, cząbrem, solą i czarnym pieprzem. Ugotowany sos odstawiamy pod przykryciem.

6. Ugotowany seitan studzimy i doprawiamy czerwoną czubrycą. Każdy kawałek panierujemy w mące i smażymy na oleju.

7. Usmażone kawałki seitanu układamy w garnku, zalewamy sosem i dusimy przez 10 minut. 





RADY:

1. Seitan podałam z kluseczkami, zasmażanymi buraczkami oraz surówką z kapusty pekińskiej z sosem vinegrette.
2. Opcjonalnie do sosu można dodać jałowiec lub inne niż cząber zioła.

piątek, 29 maja 2015

Wegański nie-boeuf strogonow

Chciałam upichcić wegańskie jadło, wzorowane na boeuf strogonowie.
Gdy zaczęłam układać sobie w głowie przepis na to danie, dotarło do mnie, że nigdy nie jadłam strogonowa.
Myślę, że równie dobrze powstałe danie możemy określać mianem zarówno wegańskiego strogonowa, jak i gulaszu, czy potrawki seitanowo-warzywnej...
Albo lepiej pysznego strogonowa, wyśmienitego gulaszu lub zjawiskowo smacznej potrawki seitanowo-warzywnej :-)

CZAS: ok. 1,5 godz.  

SKŁADNIKI:
  • 125 g glutenu pszennego (Provita)
  • 1 papryka (u mnie zielona)
  • 5 pieczarek
  • 1 duża cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • 2 łyżki dobrej jakości koncentratu pomidorowego
  • 1 łyżka bulionu wegetariańskiego w proszku
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki w proszku
  • pieprz kajeński
  • 2-3 grzybki suszone
  • 1-2 ząbki czosnku
  • cząber
  • pieprz czarny
  • sól
  • cukier
  • natka pietruszki (opcjonalnie)
  • mąka pszenna
  • olej roślinny 
  • woda

1. Z glutenu pszennego i wody wyrabiamy elastyczną bryłkę (seitan), którą przez ok. godzinę gotujemy w osolonej wodzie.

2. Cebulę i paprykę kroimy w paski, pieczarki w plasterki. 

3. Na rozgrzany olej wrzucamy cebulę. Delikatnie ją solimy i oprószamy odrobiną cukru. Szklimy.

4. Gdy cebula zmięknie, dodajemy paprykę i pieczarki. Przykrywamy patelnię/garnek i dusimy.

5. Kiedy warzywa zmiękną, zdejmujemy pokrywkę i odparowujemy wodę.

6. Ugotowany seitan kroimy w cienkie paski, które wrzucamy na inną patelnię z rozgrzanym olejem. Posypujemy niedużą ilością mąki i smażymy.

7. W międzyczasie bulion wegetariański rozpuszczamy w ok. 250 ml gorącej wody. Wrzucamy do niego suszone grzyby.

8. Podsmażony seitan przekładamy do warzyw, wlewamy bulion z grzybami, dodajemy koncentrat pomidorowy. Mieszamy dokładnie i dusimy przez kilka minut.

9. Prawie gotowe danie doprawiamy słodką papryką w proszku, pieprzem, pieprzem kajeńskim i cząbrem. W razie potrzeby jeszcze trochę solimy. Na koniec wciskamy czosnek. Mieszamy i po 2-3 minutach zdejmujemy z palnika.

10. Przed podaniem możemy dodać posiekaną natkę pietruszki.




RADY: 

1. Do wody, w której gotujemy seitan warto dodać więcej przypraw. Ja zazwyczaj oprócz soli dodaję suszone ostre papryczki, czosnek, ziele angielskie i liście laurowe.
2. Zamiast seitanu można dodać pokrojone w paski kotlety sojowe lub kostkę sojową.

czwartek, 30 kwietnia 2015

Klopsy z seitanu i ryżu jaśminowego

Dawno już przyszło mi do głowy, aby spróbować zmielić seitan.
A ponieważ obawiałam się, że kotlety albo klopsy wykonane z takiego surowca, będą się rozpadać - postanowiłam asekurować się rozdrobnionym ryżem. 
Udało się! Ryż skutecznie zlepił moje klopsiki.
Z pewnością nie raz jeszcze przepuszczę seitan przez maszynkę do mielenia.
Bo warto! :-)

CZAS: ok. 2 godz. (łącznie z czasem potrzebnym na ugotowanie seitanu)

SKŁADNIKI: 
  • 150 g glutenu pszennego (po ugotowaniu wychodzi ok. 300g)
  • 150 g ugotowanego ryżu jaśminowego
  • 2 szalotki lub nieduża cebula
  • zioła prowansalskie
  • słodka papryka w proszku 
  • czosnek granulowany
  • 1 duży liść laurowy
  • 2 ziarna ziela angielskiego
  • 5 ziaren pieprzu
  • 2 ząbki czosnku
  • 3-4 ostre, suszone papryczki
  • 2 łyżki bulionu wegetariańskiego w proszku
  • bułka tarta
  • 2 łyżki mielonego siemienia lnianego
  • sól
  • olej roślinny
  • woda


1. Z glutenu i stopniowo dodawanej wody wyrabiamy bryłkę, którą wrzucamy do gotującego się bulionu z czosnkiem, papryczkami, liściem, ziarnami ziela angielskiego i pieprzu oraz z solą. Gotujemy do miękkości (ok. 1 godz.).

2. Ugotowany seitan studzimy i odciskamy z niego wodę. Następnie przepuszczamy go przez maszynkę do mielenia.

3. Ugotowany, zimny ryż miksujemy w blenderze.

4. Wsypujemy do miski siemię lniane i rozrabiamy je z ciepłą wodą - tak, aby uzyskać konsystencję rozkłóconego jajka.

5. Siemię łączymy ze zmiksowanym ryżem, a powstałą "papkę" ze zmielonym seitanem. 

6. Szalotki szklimy na oleju, odcedzamy przez gęste sito i dodajemy do masy z pozostałych składników. Doprawiamy solą, ziołami, papryką i ręcznie wyrabiamy jednolitą masę.

7. Formujemy nieduże kulki, które panierujemy w tartej bułce.

8. Klopsy smażymy na rumiany kolor - najlepiej z każdej możliwej strony :-)




RADY: 

1. Klopsy podałam z pikantnym sosem pomidorowym, kaszą jęczmienną doprawioną curry oraz surówką z kiszonej kapusty.
2. Przepis na klopsy doskonale nadaje się do wszelkich modyfikacji. Można dodać do nich grzyby lub pieczarki, dowolne zioła i przyprawy.
3. Podczas gotowania seitanu warto wyjąć go z garnka i przekroić - szybciej się ugotuje.

sobota, 4 kwietnia 2015

Słodko-kwaśna potrawka z seitanowych skrawków i warzyw

Żadne święta nie wywołują u mnie tzw. świątecznej gorączki. Robię, co mogę, aby nie dać się wkręcić w machinę nadgorliwej celebracji i nazbyt się nie spinać.
Nie przygotowuję w popłochu dziesiątek dań, jednak są smakołyki, bez których nie wyobrażam sobie uroczystych chwil przy stole.
Od jakiegoś czasu należy do nich seitan a'la pieczeń - przepis [o tu!].
I tym razem postanowiłam go przygotować.
Rozrobiłam gluten pszenny z wodą, ugotowałam go w wywarze z mnóstwem przypraw i z minuty  na minutę zaczęłam wpadać w coraz większą panikę. Gąbczasta bryłka rozrosła się do niebotycznego rozmiaru. Całe szczęście, że gotowałam ją w dużym garze i nie musiałam zmieniać naczynia w trakcie gotowania...
Ugotowany seitan swoją wielkością przerósł moje najśmielsze oczekiwania. Wiedząc, że nie przejem tak dużej pieczeni, wymyśliłam dzisiejszy, co ważne - szybki obiad. 
Kolejny raz potwierdziło się, że nie ma tego złego...
Alleluja! :-)

CZAS: ok. 30 min. (+czas na przygotowanie i marynowanie seitanu)

SKŁADNIKI:
  • skrawki seitanu
  • 1 marchew
  • nieduży kawałek selera
  • nieduży kawałek pora
  • nieduży kawałek imbiru
  • mała szczypta ostrej papryki w płatkach
  • 2 ząbki czosnku
  • sambal oelek
  • ulubione przyprawy do marynowania lub np. słodki sos chili z czosnkiem
  • 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
  • sól
  • cukier
  • ocet
  • olej
  • woda

1. Skrawki marynujemy w oleju i ulubionych przyprawach lub w dowolnym sosie/marynacie. Zamykamy lub zaklejamy szczelnie i wkładamy na noc do lodówki.

2. W porze obiadu wrzucamy na rozgrzany olej posiekany czosnek, imbir i łyżeczkę pasty sambal oelek. Następnie dodajemy marchew, wlewamy co nieco wody i dusimy pod przykryciem.

3. Po kilku minutach w garnku powinny wylądować paski selera, a następnie talarki pora.

4. Gdy warzywa zmiękną, w 1/2 szklanki wody rozrabiamy płaską łyżeczkę mąki kartoflanej. Gotową miksturę wlewamy do warzyw, a następnie stopniowo - do momentu aż uzyskamy zadowalającą nas gęstość - dolewamy wodę.

5. Powstały sos doprawiamy solą, cukrem i octem oraz odrobiną ostrej papryki w płatkach.

6. Na patelni rozgrzewamy olej i wrzucamy zamarynowane skrawki, a gdy się podsmażą przekładamy je do garnka z sosem.

7. Mieszamy i podajemy :-)




RADY:

1. Jeśli nie macie nadprogramowych, seitanowych skrawków, przygotujcie seitan specjalnie na tę okazję, użyjcie gotowych płatów lub kotletów sojowych. Decydując się na kotlety, pamiętajcie że są one bardziej delikatne i łatwiej się rozpadają :-)
2. Swoją potrawkę zaserwowałam z kaszą jaglaną, którą doprawiłam kurkumą; z brokułem oraz z sałatą rzymską w sosie vinegrette.

czwartek, 18 grudnia 2014

Orientalna potrawka z seitanu i warzyw

W dowód szczerego zadowolenia, jakie sprawiło mi odkrycie glutenowego proszku, z którego w moment można przygotować seitanową bazę, postanowiłam ponownie sięgnąć po ten produkt.
Tym razem postawiłam na moje - skądinąd ulubione - wschodnie smaki.
Koniecznie zmierzcie się z tą nietrudną w przygotowaniu strawą :-)

CZAS: ok 40 min.

SKŁADNIKI: 
  • 100 g glutenu pszennego
  • 1 puszka okry
  • 1,5 marchwi
  • 1 czerwona papryka
  • biała część pora (ok. 15 cm)
  • nieduża kapusta pekińska
  • garść suszonych grzybów mun
  • dymka lub gruby szczypior
  • duży ząbek czosnku
  • ostra papryczka
  • sos sojowy
  • 7 łyżek sosu miodowego z czosnkiem (Tao Tao)
  • 1-2 łyżki octu ryżowego
  • 1 łyżeczka wasabi
  • sól
  • olej roślinny
  • woda

1. Gluten rozrabiamy z ciepłą wodą tworząc zwarte ciasto, które przez 30-40 minut gotujemy w osolonej wodzie.

2. W niedużej misce dokładnie łączymy sos miodowy, ocet ryżowy oraz wasabi.

3. Ugotowany seitan kroimy w paski i wrzucamy do marynaty. Mieszamy, przekładamy do pojemnika na żywność lub po zwyczajnie zaklejamy miskę folią spożywczą. Zamarynowany seitan wstawiamy do lodówki (najlepiej na całą noc).

4. Nazajutrz siekamy ząbek czosnku i papryczkę. Wrzucamy je na rozgrzany olej. Następnie dodajemy pokrojoną w słupki marchew i zamarynowany seitan razem z marynatą. Wlewamy trochę sosu sojowego i dusimy na dość dużym ogniu.

5. Po 10-15 minutach dodajemy paprykę (pokrojoną w słupki), okrę (odcedzoną, opłukaną pod bieżącą wodą i skropioną octem ryżowym) i posiekane grzyby mun (uprzednio namoczone w gorącej wodzie). Dusimy pod przykryciem.

6. Po kilku kolejnych minutach dodajemy pokrojone grube części kapusty pekińskiej (z dolnej części kapusty) i talarki pora. Dolewamy jeszcze trochę sosu sojowego i dusimy dosłownie przez chwilę.

7. Tuż przed podaniem dodajemy posiekaną dymkę.




Rady:

1. Tuż przed podaniem danie można doprawić słodkim sosem chili lub innym słodkim sosem azjatyckim.
2. Swoją potrawkę podałam z ryżem doprawionym olejem sezamowym i czarnym sezamem oraz z surówką z pozostałej części kapusty pekińskiej z sosem vinegrette. 

poniedziałek, 15 grudnia 2014

Seitan z sosem grzybowym

Dotychczas samodzielnie wypłukiwałam gluten z mąki pszennej.
Dziś po raz pierwszy użyłam gotowego glutenu. Jest niesamowity!
Wystarczy odmierzoną porcję proszku rozrobić ze stopniowo dolewaną (ciepłą) wodą, a następnie ugotować powstałą bryłkę. Zajmuje to raptem kilka chwil, a efekt jest zaskakujący.
Myślę, że nigdy już nie porwę się na babranie w mące. Szkoda zachodu! :-)

CZAS: ok. 1 godz.

SKŁADNIKI:

  • 1/2 op. glutenu pszennego (Provita)
  • 2 łyżki zmielonych, suszonych grzybów
  • kilka kapeluszy suszonych grzybów (u mnie podgrzybki)
  • 1 duża szalotka
  • 2 liście laurowe
  • 4 ziarna ziela angielskiego
  • 2 suszone, ostre papryczki
  • 1 duży ząbek czosnku
  • sos sojowy
  • 0,5 l bulionu warzywnego (może być z kostki)
  • 1 łyżka lnu mielonego
  • sól
  • czarny pieprz
  • olej
  • woda

1. Gluten wsypujemy do miski i stopniowo dolewając do niego ciepłą wodę, wyrabiamy zwartą bryłkę.

2. Do średniego garnka wlewamy wodę, wrzucamy 1 liść laurowy, 2 ziarna ziela, ostre papryczki, przekrojony na pół ząbek czosnku, wlewamy trochę sosu sojowego, a jeżeli wywar jest za mało słony, wsypujemy trochę soli. 

3. Kiedy wywar zaczyna się gotować, wrzucamy naszą bryłkę. Gotujemy 35 minut.

4. W międzyczasie obieramy i drobno kroimy szalotkę. Smażymy ją na oleju, aż zacznie się rumienić. Następnie wlewamy bulion, wrzucamy liść laurowy oraz 2 ziarna ziela. Dodajemy grzyby (zarówno mielone, jak i całe kapelusze). Na małym ogniu gotujemy sos.

5. Ugotowany seitan kroimy w plastry.

6. Gdy grzyby w sosie zrobią się miękkie, dodajemy len mielony. Sos doprawiamy solą i pieprzem. Do środka wrzucamy pokrojony seitan. Gotujemy go w sosie przez kilka chwil.




RADA:

1. Seitan podałam z ryżem, smażonymi pieczarkami oraz surówką z kwaszonej kapusty.

środa, 26 marca 2014

Potrawka z seitanu i bambusa

Dzisiejsza kombinacja chodziła za mną od dłuższego czasu.
Jest to wariacja na temat potrawy, którą jadłam kiedyś w
(popularnej wśród warszawskich niemięsożerców)
orientalnej knajpce wegańskiej.
Prawdę mówiąc mocno odbiegłam od pierwowzoru.
Zgadza się jedynie to, że w głównymi składnikami są seitan i pędy bambusa...
... no i jeszcze to, że moje danie również okazało się bardzo smaczne :-)

CZAS: 3-4 godz. 

SKŁADNIKI:
  • 500 g. mąki pszennej
  • 1 puszka grubo krojonych pędów bambusa
  • kawałek imbiru (o wielkości kciuka)
  • 1 ząbek czosnku
  • dymka lub gruby szczypior
  • jasny sos sojowy
  • sos imbirowy z soją
  • ocet ryżowy
  • oliwa z oliwek
  • olej rzepakowy
  • woda
  • pasta wasabi
  • przyprawa "5 smaków"
  • kurkuma
  • sól 
  • czarny pieprz

1. Z mąki i wody wyrobiłam odklejające się od rąk ciasto, odstawiłam je na ok. 30 minut, a następnie wypłukując skrobię, otrzymałam elastyczną, glutenową kulkę, czyli de facto interesujący mnie seitan. 

2. W średnim garnku zagotowałam wodę, posoliłam ją (ok. 2 łyżeczki) i wrzuciłam do niej seitan, który gotowałam przez ok. 30-40 minut.

3. Ostudzony seitan przełożyłam na sito i odcisnęłam z niego wodę.

4. Z 3 łyżek oliwy, 3 łyżek jasnego sosu sojowego, 1 łyżeczki octu ryżowego, 1/2 łyżeczki przyprawy "5 smaków" i takiej samej ilości kurkumy, przygotowałam marynatę, w której zamarynowałam seitan.

5. Pojemnik z zamarynowanym seitanem włożyłam na noc do lodówki.

6. Zamarynowany seitan pokroiłam na cienkie plastry.

7. Imbir i czosnek drobno posiekałam i wrzuciłam na rozgrzany olej, po chwili dorzuciłam seitan, a następnie odcedzone i przepłukane pod bieżącą wodą pędy bambusa, po czym dodałam odrobinę jasnego sosu sojowego.

8. Potrawkę smażyłam na dużym ogniu, często mieszając ją od spodu.

9. Na koniec doprawiłam czarnym, świeżo zmielonym pieprzem i sosem imbirowym z soją. Wsypałam garść posiekanej dymki, wymieszałam... i gotowe! :-)





RADY:

1. Mając czas, zaczęłam szykowanie potrawki dzień wcześniej. Gdybym musiała robić to jednego dnia, marynowanie seitanu ograniczyłabym do max. 2 godzin.
2. Potrawkę serwowałam z makaronem ryżowym i sałatką z buraków (ugotowane w mundurkach buraki obrałam, pokroiłam w kostkę i wymieszałam z sosem na bazie oliwy z oliwek, octu ryżowego, pasty wasabi i syropu cukrowego z odrobiną rozgniecionego czosnku i szczyptą czarnego sezamu). Zestaw naprawdę godny polecenia! :-)

poniedziałek, 17 marca 2014

Seitan a'la pieczeń

Na rynku pojawia się coraz więcej roślinnych substytutów potraw, które tradycyjnie przyrządza się z mięsa.
Wśród nich dominują rozmaite wędliny.
Zastanawiałam się nad domowym przepisem na "wegetariańską wędlinę".
Pierwsze, co przyszło mi do głowy to oczywiście przeróżne pasztety.
W drugiej kolejności zaświtał mi pomysł na pieczoną wędlinę a'la schab.
Do tego celu postanowiłam wykorzystać seitan.

CZAS: ok. 3-4 godz.

SKŁADNIKI:
  • 0,5 kg. mąki pszennej
  • 4 łyżki oliwy z oliwek
  • 1 łyżeczka ziołowego octu winnego
  • 3 łyżki jasnego sosu sojowego
  • 1 duży ząbek czosnku
  • pikantna papryka w proszku
  • czarny pieprz
  • czosnek granulowany
  • majeranek
  • czubryca
  • sól 
  • woda

1. Z mąki i wody zagniotłam ciasto. Było nieco rzadsze, niż ciasto na pierogi. Odstawiłam je na ok. 20 min., po czym najpierw w misce, a następnie na gęstym sitku pod bieżącą wodą wypłukiwałam ciasto, aby uzyskać sam gluten. Następnie glutenową kulę odsączyłam z nadmiaru wody i ugotowałam w porządnie osolonej wodzie.

2. Po 30-40 minutach gotowania wyjęłam seitan z garnka, ostudziłam i ponownie (przy pomocy czystej ścierki) odsączyłam z nadmiaru wody.

3. Oliwę połączyłam z octem, przeciśniętym czosnkiem i jasnym sosem sojowym. Dokładnie wymieszałam marynatę i natarłam nią seitan, który następnie oprószyłam świeżo mielonym pieprzem, pikantną papryką, czosnkiem granulowanym, majerankiem i czubrycą. Wtarłam wszystkie przyprawy i odstawiłam na ok. 1,5 godz.

4. Doprawiony seitan włożyłam do naczynia żaroodpornego, polałam odrobiną oliwy i piekłam w 200 st. C przez 40 min.




RADY:

1. Mniej-więcej w połowie pieczenia otworzyłam piekarnik i przełożyłam seitan na drugą stronę.
2. Jeśli nie chcemy, aby seitan przypiekł się za bardzo, zamiast obracać, możemy przykryć go folią aluminiową.
3. Tak przyrządzony seitan doskonale sprawdzi się zarówno jako dodatek do kanapek, jak również jako składnik drugiego dania.

czwartek, 10 października 2013

Bigos z seitanem i sojowymi kiełbaskami

Od kilku tygodni "chodził" za mną bigos. 
Pozbywszy się z lodówki wszystkich półproduktów o krótszym (niż kapusta kwaszona) terminie, przystąpiłam dziś do działania.
Nie chciałam, aby bigos składał się tylko z kapusty, więc mięso zastąpiłam seitanem i kiełbaskami sojowymi. Zastanawiałam się też nad kostką sojową, ale uznałam, że wówczas dodatkowe składniki mogłyby zdominować smak potrawy.

CZAS: min. 2 godz. (im dłużej, tym lepiej)

SKŁADNIKI:

  • 500 g. kapusty kwasoznej
  • seitan zrobiony z 500 g. mąki 
  • 3 białe kiełbaski grillowe (Polsoja)
  • 2 cebule
  • suszone grzyby (5 kapeluszy)
  • suszone grzyby (2-3 łyżki zmielonych ogonków)
  • 2-3 łyżki powideł śliwkowych
  • 2 liście laurowe
  • 4 ziarna ziela angielskiego
  • 5 suszonych szyszkojagód jałowca
  • duża szczypta mielonego kminku
  • szczypta słodkiej papryki
  • szczypta suszonego lubczyku
  • 2 łyżki mieszanki przypraw (ja dodałam gyros mix)
  • 5 ziaren pieprzu 
  • pieprz czarny (świeżo mielony)
  • sól morska
  • olej rzepakowy

1. Cebule pokroiłam w drobną kostkę i zeszkliłam na oleju. Następnie dodałam do nich pokrojoną kapustę.

2. Wrzuciłam ziarna ziela i pieprzu, liście laurowe, grzyby (kapelusze i sproszkowane ogonki). Mieszając co jakiś czas dusiłam wszystko przez kilkanaście minut.

3. Dodałam powidła i jałowiec. Przykryłam i kontynuowałam duszenie.

4. Seitan (tym razem w wodzie osolonej solą morską, a nie sosem sojowym) pokroiłam na mniejsze kawałki. W misce rozrobiłam gyros mix (przyprawę, którą mój brat z bratową przywieźli z Grecji, ale na pewno można coś takiego nabyć i u nas) z olejem rzepakowym. Wrzuciłam seitan, dokładnie wymieszałam i marynowałam w takiej miksturze przez ok. 1,5 godz.

5. W międzyczasie kiełbaski pokroiłam na niezbyt cienkie plastry i podsmażyłam je na oleju.

6. Kiełbaski odsączyłam z nadmiaru tłuszczu o dodałam do bigosu. 

7. Seitan w marynacie przerzuciłam na suchą patelnię i także go podsmażyłam. Następnie każdy kawałek wytarłam z nadmiaru tłuszczu i przypraw i wrzuciłam do garnka z bigosem.

8. Wsypałam słodką paprykę, kminek i lubczyk. Doprawiłam świeżo mielonym pieprzem oraz solą morską. Ok. pół godziny później serwowałam z wiejskim chlebem.


RADY:

1. Co jakiś czas podczas mieszania dolewałam do garnka zimną wodę. Można użyć też czerwonego wina lub śliwowicy.
2. Zamiast powideł możecie wrzucić wędzone śliwki. 
3. Przepis na seitan znajdziecie w moim wpisie z 17 września 2013r.
4. Ugotowanie bigosu zajęło mi dwie godziny z haczykiem. Jednak jeśli macie czas, nie żałujcie go dla tej potrawy ;)

wtorek, 17 września 2013

Smażony seitan i grzyby duszone

Seitan podobnie do kotletów sojowych nie jest najzdrowszą przekąską wegetariańską. 
Wszak to czysty, wypłukany z mąki pszennej gluten.
Nie bez przyczyny nazywa się go jednak "chińskim mięsem". 
Doskonale nadaje się do smażenia, duszenia, pieczenia...
Dotychczas gościł u mnie gotowy, produkowany na Słowacji,
dziś postanowiłam zrobić go sama. Serwowałam z duszonymi grzybami :)

CZAS: ok. 2 godz.

SKŁADNIKI:
  • 500 g. mąki pszennej
  • ok. 1 kg. grzybów leśnych
  • duża cebula
  • woda
  • ciemny sos sojowy
  • śmietana 18%
  • tymianek
  • sól morska
  • czarny pieprz
  • czosnek granulowany
  • oliwa
  • olej

1. Mąkę łączymy z ok. 0,25 l. wody i wyrabiamy ciasto. Następnie poprzez wyrabianie w często zmienianej wodzie wypłukujemy gluten. Należy uzbroić się w cierpliwość. Seitan jest gotowy do dalszej obróbki, gdy woda, w której płuczemy pozostaje klarowna.

2. W niedużym garnku gotujemy wodę z kilkoma łyżkami stołowymi ciemnego sosu sojowego i odrobiną oliwy. Wkładamy otrzymaną bryłkę i gotujemy ją przez 20-30 min.

3. Oczyszczone i umyte grzyby blanszujemy we wrzącej wodzie.

4. Na oleju szklimy pokrojoną w kostkę cebulę. Następnie dodajemy do niej grzyby. Dusimy często mieszając przez 30-40 min. Doprawiamy śmietaną, solą i pieprzem. Jeszcze chwilę dusimy i gotowe!

5. Ugotowany i ostudzony seitan kroimy w plastry. Doprawiamy czosnkiem granulowanym, tymiankiem (dodałam świeże listki), solą i pieprzem. Smażymy na dobrze rozgrzanym oleju.

6. Seitan układamy na grzybach i dekorujemy gałązkami świeżego tymianku.



RADA:

1. Bez śmietany lub po zamianie śmietany na roślinny zamiennik potrawa staje się wegańska.